Moje przemyślenia software 'owe

Coraz bardziej rozjeżdża się świat korporacji i open source
To widać dość jaskrawo na siłowym wygaszaniu Xorg, czyli implementacji protokołu X11. Xorg to to jest serwer wyświetlania, usługa systemowa, która pozwala na wyświetlanie grafiki w systemach Unix like takich jak Linux czy FreeBSD, ale nie tylko! Enrico Wraighl, jeden z dość aktywnych kontrybutorów do projektu Xorg został w zeszłym roku zbanowany na Gitlabie, bo śmiał wprowadzać nowości do tej technologii, gdy Google, Red Hat / IBM, i inne korpo postawili na Waylanda, następcę Xorga Z wieloma problemami.

To przelało czarę goryczy i zaowocowało forkiem Xorg of nazwie XLibre. Na marginesie sam z niego korzystam na CachyOS oraz na FreeBSD. Wolność wyboru jest zagrożona nie tylko na Desktopie, ale też na Androidzie (patrz keepandroidopen.org/pl/), gdzie Google planuje zablokować możliwość instalacji oprogramowania z zewnętrznych źródeł takich jak sklep F-Droid. Oczywiście wszystko to dla naszego dobra ( i naszych dzieci!). Nie korporacje wcale nie robią tego dla większych zysków i władzy! 😉 Wcale!

Sedno podziału 
Jest niezwykle proste, zwykli konsumenci kontra chciwe i pazerne korporacje. Społeczność Arch Linuxa stała się zakładnikiem dotacji od korpo, gdzie zniknął z Wiki Archa artykuł, jak zainstalować XLibre na tej dystrybucji Linuxa. Pan moderator NoName wykonał posłusznie rozkazy panów donatorów.

Wybór czy jego brak? 
Czy Linux ma być poletkiem doświadczalnym dla korporacji? Czy konsumenci mają mieć coś do powiedzenia? Czy konsument ma prawo do swojego sprzętu? Wybierzmy mądrze. Zróbmy cos by tę wolność zachować. Tyle pozostawiam do przemyślenia. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

XEmacs edytor tekstu z problemami

Ubuntu Touch następny raz

GNU Guix System po raz trzeci